Inne komentarze

Pewna kobieta wyznała, że kiedy chłopak po raz pierwszy wsunął jej między wargi język, miała wrażenie, że z rozkoszy rozpływają się jej usta. Nie była w stanie uwierzyć w to, co czuje. To było takie zmysłowe, takie intymne, tak pełne ekspresji. Wiele osób przyznaje, że ich najbardziej ulubionym pocałunkiem jest pocałunek francuski. Pewna jego entuzjastka oświadczyła, że poddaje ćwiczeniom twarz i język, aby móc całować się po francusku przez dłuższy czas. W gruncie rzeczy prowadzi w tej dziedzinie treningi niczym prawdziwa sportsmenka. Dobre wyniki daje, jak twierdzi, jedzenie tłuczonych ziemniaków, ponieważ ich konsystencja jest podobna do właściwości, którymi odznacza się wnętrze czyichś ust. Inna kobieta twierdzi, że lubi całować się po francusku, kiedy ona i jej kochanek nasycą się cukierkami. Jego usta mają wtedy słodki, przepyszny smak. Młoda kobieta z Kalifornii przyznała się, że razem ze swoim chłopakiem chodzi na długie spacery do lasu i kiedy nikt nie patrzy, zatrzymują się i całują. Powiedziała, że kiedy on wsuwa jej między wargi język, ona zapomina o całym bożym świecie i zatapia się bez reszty w pocałunku.

Rady kobiet dla mężczyzn

Wiele kobiet twierdzi, że chociaż lubią one pocałunek francuski, mężczyźni stosują go zbyt często i bez wyobraźni (nie poruszają językiem) albo są zbyt agresywni (zaczynają całować po francusku, kiedy znajomość jest jeszcze całkiem świeża). Radzą mężczyznom, żeby (1) byli wolniejsi, (2) nie całowali po francusku podczas pierwszej, a nawet drugiej i trzeciej randki, (3) byli delikatniejsi, (4) próbowali wyczuć nastrój partnerki i dostosowali do niego swoje postępowanie. „Mężczyźni wydają się znać tylko ten jeden pocałunek. Czasami może być przyjemny, ale nie zawsze”. „Najtrudniejszą rzeczą jest skłonienie kogoś, by pozwolił się nauczyć lepiej całować (nikt nie lubi słyszeć, że nie jest w tej dziedzinie mistrzem) i wprowadził do tej czynności pewną finezję”. „Jestem irlandzką Angielką i do trzydziestego roku życia nie znałam francuskiego pocałunku. Nauczył mnie go w końcu pewien Amerykanin. Jeżeli jestem zakochana, francuski pocałunek jest niebiański. Jeśli nie, to po prostu rodzaj zabawy, podczas której używa się ust”. „Lubię pocałunek francuski, jeśli jest miękki, zmysłowy i intymny; dopóty, dopóki język nie jest zaśliniony albo nikt nie wsuwa mi go do gardła. Delikatne, subtelne pocałunki pogłębiają uczucie intymności”. „Lubię to, ale nie wtedy, kiedy dusi mnie język drugiej osoby. Lubię lekkie francuskie pocałunki”.„Czasami, kiedy znajomość nie jest długa ani poważna, taki pocałunek może się wydać agresywny”. „Jeśli druga osoba kręci tylko językiem, nic z tego nie wynika. Pocałunek musi być namiętny i zmysłowy. Nienawidzę, jak ktoś mnie ssie podczas pocałunku”.

Czy lubicie pocałunek francuski?

Prawie wszystkie kobiety (dziewięćdziesiąt sześć procent) twierdzą, że pocałunek francuski sprawia im przyjemność.
„Kiedy pomyślę o pocałunku francuskim, przypomina mi się zawsze pewien mężczyzna. Jego pocałunki nie były rozmamłane ani zbytnio wilgotne. Jego język bawił się z moim w taki sposób, że marzyłam, żeby to się nigdy nie skończyło”. „Bardzo — ma się uczucie, jakby człowiek roztapiał się z drugą osobą w jedność”. „Lubię szybkość, głębię, poczucie jedności z drugą osobą”. MĘŻCZYŹNI RÓWNIEŻ GO LUBIĄ „Im więcej języka, tym lepiej”. „Lubię głębokie, szybkie i twarde pocałunki z językiem”. „Po francusku mógłbym się całować całymi godzinami. Jedną ręką obejmuję dziewczynę za plecy, drugą dotykam jej głowy i bawię się jej włosami. Oddychając przez nos, wsuwam dla zabawy język w jej usta, liżę wargi i wysysam powietrze z jej ust”. „Nie sprawia mi przyjemności rozmamłany, wilgotny pocałunek z otwartymi szeroko ustami. Lubię pocałunek francuski, kiedy usta są tylko lekko rozchylone; wolę miękki, bardziej delikatny dotyk języka”. „Kiedy po raz pierwszy pocałowano mnie w ten sposób, czułem się tak, jakbym został zgwałcony. Nie życzę sobie, żeby ktoś coś we mnie wsuwał! Gdyby mnie przedtem poproszono, byłbym może bardziej pobłażliwy; ponieważ jednak pocałowano mnie bez uprzedzenia, uznałem to za coś wulgarnego. Po kilku następnych razach i kilku tygodniach zrozumiałem, na czym to polega, ale wciąż nie jest to mój ulubiony pocałunek. Lubię, jak dziewczyna dotyka językiem moich zębów i dziąseł, ale nie podoba mi się, kiedy ktoś wpycha mi do ust zaśliniony, penetrujący, wyprostowany sztywno język. Lubię pocałunki figlarne; całowanie powinno przypominać taniec na uniesionych palcach”.

Z języczkiem

Teraz tyją całujesz i kiedy to robisz, jej usta otwierają się i twój język wślizguje się łatwo i bez wysiłku w miękkie wnętrze. Słyszysz jej oddech. Sam zapomniałeś o konieczności zaczerpnięcia powietrza. W końcu przypominasz sobie, że musisz to zrobić przez nos, żeby przedłużyć pocałunek. Serce bije ci jak oszalałe i czujesz się niczym badacz, który poznaje nowe lądy — bo tak jest w istocie. Zastanawiasz się, czy nie jesteś zbyt agresywny. Ale wszystkie twoje obawy pryskają, kiedy czujesz, jak jej język dotyka twojego. Jej usta mają tak cudowny smak; wasze języki owijają się wokół siebie. A teraz jej język sunie powoli w głąb twoich ust. Jest taka śmiała, prawie bezwstydna w tym, co robi! Słowa nie oddają pełni uczuć, jakich doznają kochankowie podczas pocałunku francuskiego. Powiedzmy tylko, że dochodzą wtedy oboje do etapu, który pozwala na osiągnięcie prawie symbiotycznej wspólnoty z partnerem. Nie zaniedbujcie tego pocałunku, a sowicie wam się to opłaci. Wasza znajomość nabierze nowego, intymnego charakteru: pocałunek francuski zbliży was do siebie w większym nawet stopniu niż akt płciowy. Jej rodzice mieli wrócić za dwie godziny. Nie do wiary, już są z powrotem! Jak to się stało? Czyżby dwie godziny minęły tak szybko? Serce wciąż wali ci w piersi, kiedy odsuwasz się delikatnie od ukochanej. Ale nie możesz oprzeć się wrażeniu, że w dalszym ciągu pozostajesz z nią w bliskim kontakcie. Francuski pocałunek tak was do siebie zbliżył, że przez długie godziny, ba, przez całe dni, będziecie czuli do siebie coś więcej niż zwykłe zadurzenie; będzie wam się wydawało, że połączyła was jakaś mistyczna więź. Ach, jak rozkoszny jest ten dreszcz podniecenia! Jak tajemniczy!

Pocałunek francuski

Znany również pod nazwą pocałunku dwojga dusz albo pocałunku z języczkiem, to najbardziej intymny, zmysłowy i podniecający pocałunek pod słońcem; mimo to do tej pory nie doczekał się wyczerpującego opisu, który mogliby studiować pilni kochankowie. Młodzi ludzie, którzy coś o nim słyszeli i pragną go udoskonalić, muszą liczyć w tej materii wyłącznie na szczęśliwy traf. Kochankowie odkrywają go na ogół całkiem przypadkowo podczas randki. Może się to zdarzyć na przykład tak… Siedzisz ze swoją dziewczyną na kanapie. Miałeś zamiar zaprosić ją do kina, ale po wyjściu jej rodziców nagle zaproponowała, żebyś został. Bierze do ręki tomik poezji
pyta, co sądzisz o pewnym wierszu Tennysona. Pochylasz się, żeby go przeczytać. I okazuje się, że siedzicie tuż obok siebie. Tytuł wiersza brzmi Pocałunki. Raz całą duszę Spijał z mych warg, jak słońce rosę, W cudownym długim pocałunku. Czujesz, że masz ochotę ją pocałować, ale dziewczyna jest szybsza. Pochyla się i wyciska na twoich ustach długi pocałunek. Cóż za przyjemna niespodzianka! Poddajesz się i przez chwilę zachowujesz zupełnie biernie. Jesteś tak odrętwiały, tak spokojny, tak uległy, że kiedy ona miażdży twoje usta swoimi, twoje wargi rozchylają się powoli i do środka wślizguje się na chwilę jej język. Trochę wstrząśnięta odsuwa się do tyłu.
Lepiej przystopujmy — mówi.

Nie wypaliło

„Kiedyś próbowałem przekonać moją dziewczynę, żeby udała, iż jest kryminalistką, ale nie chciała. Mówiłem jej, że to tylko zabawa, ale się uparła, więc dałem spokój. Po kilku tygodniach przyszedłem do jej domu. Miała uszmin- kowane na czerwono usta, pachniała perfumami i założyła długą czarną suknię. Odezwała się do mnie jak dziewczyna gangstera. To niesamowite, jak mnie to podnieciło. Kiedy ją pocałowałem, w dalszym ciągu udawała gangsterską kochankę. Ledwie się od niej oderwałem. Na co dzień jest bardzo łagodna i pasywna, ale tym razem całowała się ze mną ostro i agresywnie. Sądzę, że to krótkie przedstawienie wyzwoliło w nas obojgu głęboką namiętność”. „Udaję czasem, że jestem gangsterem — to taka dziwna gra sił. Pocałunki stają się wtedy krótkie i gwałtowne”.
ip „Wyobrażam sobie czasem, że jestem gangsterem. Zsiadam z mojego harleya-davidsona ubrany w czarną skórzaną kurtkę. Z kamiennym wyrazem twarzy wpatruję się w dal. A potem wyciskam na jej wargach pocałunek — trwa to pięć sekund, nie dłużej — i znowu odwracam się, obejmując ją jedną ręką w talii. Nie mówimy do siebie ani słowa — to bardzo ważne”. Pocałunek gangsterski jest jak dotąd najbardziej kreatywnym rodzajem pocałunku. Wymaga bezwzględności rasowego mordercy i wrażliwości czułego kochanka. To jedna z najbardziej cudownych broni w arsenale Kupidyna i jeśli uda wam się połączyć tkwiący w niej element rzeczywistości
fantazji, wasze życie miłosne nigdy już nie będzie takie same. Każde spotkanie z partnerem (partnerką) pozostanie w waszej pamięci niczym groźba szantażu, każda randka stanie się podniecająca niczym spisek, a każdy pocałunek — niezapomniany niczym napad na bank.

Czy udawaliście kiedyś, że jesteście kryminalistami?

„Lubię wyobrażać sobie, że mój mąż jest szefem mafii. Kupiłam mu szary filcowy kapelusz, taki jaki nosili gangsterzy w filmach z lat trzydziestych. Mój mąż nie pali, ale czasami namawiam go, żeby udał, że zapala papierosa, a potem podniósł wzrok i nagle mnie spostrzegł. Proszę, żeby traktował mnie jak sprzedajną dziewczynę, mówił na przykład: — Hej, skarbie, nie widziałem cię tu przedtem. — Zabieram go na gangsterskie filmy, żeby nauczył się lepiej grać swoją rolę. Potem idziemy do restauracji próbujemy dalej odgrywać kryminalistów, ale trudno to robić, kiedy do stolika podchodzi kelner. Na ogół oboje zwijamy się wtedy ze śmiechu i kelner patrzy na nas jak na czubków. Z restauracji wychodzimy na spacer i próbujemy całować się jak gangsterzy. Najprzyjemniejsze jest to, że możemy być wobec .siebie bardziej brutalni; kiedy się sobie wyobraża, że się całuje zabójcę, pocałunki stają się bardziej namiętne”. „Chodziłam kiedyś z chłopakiem, który lubił udawać, że jesteśmy zupełnie kimś innym, na przykład Napoleonem Józefiną albo królem i królową. Kiedyś bawiliśmy się w Bonnie i Clyde’a. Kazał nawet mówić do siebie Clyde. Zaczął wygadywać śmieszne rzeczy, tak jakby był ograniczony umysłowo. A potem, zanim wyszliśmy z domu — mieliśmy zamiar iść na potańcowkę — udał, że nie może znaleźć swojego pistoletu i kazał mi go szukać po całym mieszkaniu. W końcu oznajmił, że wychodzenie z domu bez pistoletu jest zbyt ryzykowne. Wziął mnie w ramiona pocałował. — Dziecinko — powiedział — możemy już tu nie wrócić żywi. — Śmiałam się, ale kiedy mnie całował, czułam, jak ogarnia mnie podniecenie”.

FBI na tropie

To bardzo przybliży was do siebie. Będziecie mieli wrażenie, że przeciwko wam sprzysiągł się cały świat. Przypuśćmy, że siedzicie w małej restauracji. Poproście partnerkę, żeby obserwowała drzwi. Pochylcie się i prowadźcie rozmowę szeptem, tak jakbyście podejrzewali siedzącego przy sąsiednim stoliku faceta, że jest tajniakiem. Patrząc na swoją partnerkę pomyślcie, że być może widzicie ją po raz ostatni w życiu. Delektujcie się każdym momentem. A kiedy nadarzy się odpowiednia sposobność, pochylcie się nad stolikiem i pocałujcie ją. To nie jest codzienna miłość. Nie każdemu dane jest kochać, kiedy policja depcze mu po piętach. Element niebezpieczeństwa, tajemnicy i niepewności ożywi wasze pocałunki. Gangsterzy są bardziej bezwględni i bezlitośni od przeciętnych ludzi. W rezultacie ich pocałunki są często bardziej brutalne i agresywne. Jeśli całują, robią to dla własnej przyjemności, nie obchodzi ich osoba, z którą to robią. Naśladujcie ich. Pocałujcie czasami swoją partnerkę, mając na uwadze wyłącznie własną przyjemność; Potraktujcie jej wargi tak, jakby były świeżym jabłkiem, bądźcie agresywni, prawie ją ugryźcie. Odrywając usta od jej warg, poślijcie jej drwiące spojrzenie, a potem pocałujcie ponownie jeszcze mocniej. Kiedy jesteście same ze swoim kochankiem, przypomnijcie sobie historię tajemnej miłości Bonnie i Clyde’a. Policja z Dallas, poszukująca Clyde’a za napad z bronią w ręku, zaskoczyła ich któregoś popołudnia, kiedy pieścili się na kanapie w wynajętym apartamencie. Przed aresztowaniem dwójka zabójców całuje się po raz ostatni — Bonnie wyciska na wargach Clyde’a prawdziwy gangsterski pocałunek. Niczym zaszczute zwierzęta starali się uciec przed stróżami porządku. Pomyślcie o tym, z jaką pasją Bonnie całowała w tych okolicznościach Clyde’a. A potem pocałujcie w ten sam sposób swego kochanka. Ukradkowe całusy nigdy nie były tak wspaniałe!

Jak całować niczym gangster?

Pamiętajcie, że nie musicie łamać prawa ani rzeczywiście zostać gangsterem, aby doznać niezrównanych emocji, które towarzyszą pocałunkowi gangsterskiemu. Skorzystajcie tylko z podanych niżej siedmiu prostych sugestii: Użyjcie wyobraźni, podobnie jak wtedy, kiedy bawiliście się w policjantów i złodziei. Starajcie się rozumować jak gangster. Z początku może to nie być łatwe, ale po krótkiej praktyce powinniście zacząć myśleć w sposób typowy dla przestępcy. Czy gangsterzy nie przypominają w końcu pod pewnym względem kochanków? Mają swoje przydomki (Charles „Przystojniak” Floyd albo George „Pistolet” Kelly) — kochankowie również nadają sobie pieszczotliwe imiona. Najbardziej bezwzględni gangsterzy występują nawzajem w swojej obronie i często razem giną podczas skoku. Podobnie kochankowie bronią się wspólnie przed oszczerstwami i zarzutami świata. Gangsterzy dzielą się łupami pochodzącymi z napadów — kochankowie wspólnie korzystają ze swoich finansowych zasobów i zarobków. A jeśli spojrzeć na to głębiej, to gangsterska lojalność okaże się po prostu innym rodzajem miłości, tej samej miłości, którą odczuwają wobec siebie kobieta i mężczyzna. Starajcie się zachowywać jak gangsterzy. Oglądajcie się bez przerwy przez ramię. Czy nie śledzą was przypadkiem agenci federalni? Idźcie tam, gdzie możecie się natknąć na prawdziwych gangsterów. Wybierzcie się ze swoją kochanką do dzielnicy finansowej. Przechadzajcie się przed wielkimi bankami, oceniając okiem profesjonalisty ich zabezpieczenie.

Pocałunek gangsterski

Jest wczesny poranek. Stoisz ze swoją kochanką na chodniku przed bankiem. Ulice są prawie puste. Jedną dłoń trzymasz w kieszeni kurtki, zaciskając ją na kolbie swojej trzydziestkiósemki. Przy krawężniku, w czarnym fordzie z zapalonym silnikiem siedzi Vito; pali papierosa, żeby uspokoić nerwy. Twoja partnerka zadziera głowę, wpatrując się w wysoki szklany budynek, w którym odbija się niebo. Obracasz się ku niej i dostrzegasz dziwne romantyczne ogniki w jej oczach. Może to tylko odbite światło. Dziewczyna bierze głęboki oddech, żeby dodać sobie odwagi, i przez chwilę widzisz, jak między jej wargami błyskają białe zęby. Pod wpływem nagłego impulsu pochylasz się i miażdżysz jej wargi w pocałunku. Nagle jej usta wydają ci się najsłodszą i najcudowniejszą rzeczą pod słońcem. Twoje serce wali jak szalone, kręci ci się w głowie i prawie zapominasz, że za parę minut będziesz martwy albo bogaty… Właśnie wycisnąłeś na jej wargach gangsterski pocałunek. Gangsterów żyjących poza nawiasem prawa nie ograniczają żadne zakazy i reguły postępowania; postępują, jak chcą, korzystając z wolności większej niż ta, którą cieszy się większość ludzi. Sposób, w jaki całują, może nauczyć was, jak czuć się wolnym i dobrze się przy tym bawić. A ponieważ często igrają z życiem, wynikająca z tego nerwowość i zaborczość mogą wpłynąć na ich życie seksualne i nadać ich pocałunkom gwałtowny i namiętny charakter. Gangsterzy wiedzą, że mogą nie doczekać ranka, i to sprawia, że ich pocałunki składane są z ogniem, który spopieliłby wargi normalnego praworządnego obywatela.

error: Content is protected !!